Menu

We Wrocławiu najważniejsze powinno być dobro jego mieszkańców - pisze w liście do naszej redakcji stowarzyszenie Akcja Lokatorska. Jego przedstawiciele zwracają także uwagę, że Wrocław zaczyna wybierać sobie mieszkańców według klucza finansowego. Najważniejsi są dla magistratu ci, którzy mają najgrubsze portfele. - Takie kroki zdradzają nieudolność i brak dobrej woli magistratu - czytamy w liście od Akcji Lokatorskiej.

A oto cała treść listu:

Wrocław miastem dla wybranych

Tuż przed Świętami Wielkanocnymi Romowie z koczowiska przy ul. Kamieńskiego dostali nakaz opuszczenia zajmowanego od lat terenu.

Miesiąc wcześniej ośrodek dla bezdomnych "Pierwszy Krok" dostał nakaz eksmisji. Czy zaczyna się "oczyszczanie" miasta?
Stowarzyszenie Akcja Lokatorska, zajmujące się prawami lokatorskimi we Wrocławiu od paru miesięcy obserwuje bardzo niepokojące zachowania władz miasta.

To także zmniejszona liczba remontów zasobu komunalnego czy podwyżki za wywóz śmieci.

Tymczasem jeśli chodzi o inwestycje to miasto planuje nowy stadion piłkarski na Niskich Łąkach, a na miejscu obecnego dworca PKS w 2017 roku ma powstać kolejna galeria handlowa. Na każdym kroku widać budowy apartamentowców oraz osiedli strzeżonych. Czy to oznacza, że miasto zmienia wizerunek, a także… mieszkańców?

Dyrektorka Wydziału Nabywania i Sprzedaży Nieruchomości Urzędu Miejskiego we Wrocławia wyjaśnia, że sprzedaż nieruchomości miejskich "Wpływa na rozwój stolicy Dolnego Śląska oraz podnosi jego atrakcyjność zarówno dla mieszkańców, jak i potencjalnych inwestorów." Z inwestycjami mieszkańcy mają jednak więcej problemów niż zysków.

Stowarzyszenie Pierwszy Krok, które zajmuje się prowadzeniem placówki otrzymało nakaz opuszczenia budynku przy ulicy Pułaskiego 26 jednocześnie nie dostając od Zarządu Zasobu Komunalnego jakiegokolwiek lokalu zamiennego. Nieopodal powstaje kompleks Nowa Papiernia, który ma być ekskluzywnym zespołem mieszkaniowym dla miłośników zabytków.

Domyślać się można, że ośrodek dla bezdomnych nie pasuje do wizerunku nowej inwestycji, w dodatku na makiecie w biurze sprzedaży nie ma oficyny Pierwszego Kroku- w jej miejscu znajduje się nowy budynek, a wokół niego szeroki trawnik.

Podobny problem mają mieszkający na koczowisku przy ul. Kamieńskiego Romowie. Miasto dało im dwa tygodnie aby się wyprowadzili nie zapewniając im żadnej alternatywy. Muszą zostawić domy, które zbudowali własnymi rękami, dobytek całego życia i podziać się nie wiadomo gdzie.

Miasto nie interesuje się tym co z nimi będzie, dla nich liczy się jedynie zajmowany przez nich teren. Akcja Lokatorska wyraża swój sprzeciw wobec takich działań. Będąc stowarzyszeniem mieszkańców miasta, uważa, że najważniejsze powinno być
właśnie ich dobro, niezależnie od ilości pieniędzy w portfelu. Prawo do mieszkania należy się każdemu człowiekowi. Jeżeli władze miejskie nie są w stanie tego zapewnić, w dodatku działają na szkodę mieszkańców (rozumianych jako osoby przebywające na danym terenie, nie koniecznie "zalegalizowane")świadczy to jedynie o ich nieudolności i złej woli.

LINK DO ARTYKUŁU